Artykuł ma na celu przybliżyć prostą metodę hodowli żywego pokarmu dla ryb akwariowych – wazonkowców nazywanych również doniczkowcami.

Wazonkowce (Enchytraeidae) są to małe pierścienice zaliczane do skąposzczetów. Występują powszechnie w klimacie umiarkowanym. W Polsce występują około 94 gatunki m.in. wazonkowiec biały (Enchytraeus albidus), którego hodowla zostanie omówiona w tym artykule.
Wazonkowce dorastają do 4 cm długości, są bardzo chętnie zjadane przez ryby, Albidus jest bardzo tłustym i kalorycznym pokarmem, dlatego nie powinno się nimi karmić ryb częściej aniżeli 2-3 razy w tygodniu.

Do założenia hodowli niezbędne są:

  • Plastikowy pojemnik z pokrywką. Najlepiej płaski, ponieważ doniczkowiec wymaga zaledwie 3-5cm warstwy ziemi. Przykrycie nie musi być szczelne, ponieważ do pojemnika powinno bez przeszkód dostawać się świeże powietrze. Mogą to być donice balkonowe, większe opakowania po lodach, pojemniki na żywność.
  • Pomieszczenie z temperaturą 18-21°C. W okresie letnim najlepiej przenieść hodowlę do chłodnego miejsca np. piwnicy lub garażu.
  • Ziemia ogrodowa bez żadnych dodatków chemicznych oraz nawozów. Najtańsza z marketu, istotnym jest żeby nie była to ziemia kwaśna (zatem torf kwaśny i ziemie kwaśne na bazie torfu odpadają). Albidus wymagaja środowiska obojętnego/zasadowego.
  • Porcja zarodkowa doniczkowców. Dostępna w naszym sklepie.

Preferuję pojemniki na żywność. Mniejsze i większe, różne rozmiary, szeroki wybór a użycie ich jest bardzo wygodne.

Do pojemnika około 15x25cm wsypujemy 3-5 centymetrową warstwę ziemi ogrodowej. Ziemia nie powinna być zbita w grudki. W Internecie można przeczytać, że ziemia nie wymaga żadnych specjalnych zabiegów, jednak z własnego doświadczenia polecam wcześniej taką ziemię wyprażyć w piekarniku. Niestety zdarzyło mi się kilkakrotnie, że w ziemi zamiast doniczkowców rozwijały się inne robaki, co zahamowało rozwój wazonkowca. Od kilku lat stosuję metodę sterylizacji ziemi w piekarniku, co przyniosło mi pozytywne rezultaty.

Na blasze do pieczenia należy rozsypać cienką warstwę ziemi i włożyć całość do rozgrzanego do 200*C, ale wyłączone piekarnika. Po ostygnięciu piekarnika i ziemi można ją już użyć do hodowli. Dzięki wyprażeniu ziemi w piekarniku mamy pewność, że jest ona sterylna, a wszystkie ewentualne żyjątka i ich jaja nie zagrożą naszej hodowli.

W pokrywie pojemnika za pomocą np. rozgrzanego gwoździa należy zrobić dziurki umożliwiające swobodną wymianę powietrza. Należy jednak pamiętać, że dziurki nie powinny być zbyt duże, ponieważ do hodowli nie mogą dostać się muszki owocówki, które mogłyby zagrozić hodowli. To bardzo istotne!

Przygotowaną ziemię zwilżamy wodą. Najwygodniej w tym celu zastosować zraszacz do kwiatów. Ziemia nie powinna być zbyt mokra, ani zbyt sucha. W zbyt suchej ziemi robaki chowają się głębiej szukając wilgoci, natomiast ze zbyt mokrej próbują uciekać wspinając się po ściankach pudełka. W przypadku przelania ziemi wystarczy dosypać trochę świeżej suchej.

Porcję zarodkową należy położyć bezpośrednio na powierzchni wilgotnej ziemi. Po kilkunastu minutach doniczkowiec schowa się w jej głąb.

Na powierzchni kładziemy pokarm i pojemnik zamykamy pokrywką. Na wstępie nie należy przesadzać z ilością pokarmu, ponieważ niezjedzone resztki mogą pleśnieć. Taki pokarm należy niezwłocznie usunąć. Po zniknięciu pokarmu dokładamy kolejną jego porcję.

Czym najlepiej karmić doniczkowce (wazonkowce):

  • rozmoczona sucha karma dla kotów/psów
  • parówki
  • pasztetowa
  • gotowane warzywa (ziemniaki, marchew, kalafior itp.)
  • Pokarmy dla ryb akwariowych
  • praktycznie wszystko co jest miękkie i rozgotowane łącznie z resztami z obiadu

W Internecie można znaleźć propozycję chleba i płatków owsianych, jednak osobiście odradzam, a jeśli już chcemy użyć tego typu pokarmu to w naprawdę niewielkich ilościach. Rozmoczony stary chleb i płatki owsiane mogą zakwasić ziemię. Najlepsze i najszybsze efekty (a przecież o to nam chodzi :) ) w hodowli doniczkowca dają pokarmy mięsne.

Rozwój hodowli trwa około 6-8 tygodni. Na początku hodowli ciężko jest dostrzec robaki, ale po kliku tygodniach jest ich już tak dużo, że same wychodzą po ściankach pojemnika, a stamtąd łatwo jest je zebrać pensetą, patyczkiem, łyżeczką bądź palcem jeśli się nie brzydzisz :)

Jeśli chcemy móc szybko uzyskać ten pokarm dla ryb, należy uruchomić kilka niezależnych hodowli i pobierać małymi porcjami robaki z każdej z nich. W ten sposób nie będziemy zbyt mocno eksploatować hodowli, która zdąży się namnażać.


PRODUCENCI